Cytaty

Tu dotykamy kolejnego bólu związanego z polskim Kościołem. Brakuje nam bardziej pozytywnej wizji katolicyzmu. Nasz polski katolicyzm jest przygnębiony. A tam gdzie cierpienie jest w centrum, łatwiej o gorycz i gorszenie się wszystkim co wokół. Wiadomo — jako naród wycierpieliśmy wiele, ale nie można stale tkwić w nurcie martyrologicznym, odprawiać niekończące się gorzkie żale i drogi krzyżowe polskiego narodu i polskiego katolicyzmu. To cierpiętnictwo tragicznie splata się w nasz z narodową megalomanią. […] Ten tragiczny splot polskości i katolickości, w którym jedną tożsamość całkowicie definiuje się przez drugą, nie służy temu, by one obie mogły wyjść z zastygłych historycznie form i zyskiwać kształt adekwatny do naszej obecnej sytuacji dziejowej.

Kontrast mamy już z Evangelii gaudium Franciszka. Ten człowiek też wie, co to cierpienie, bo sam go doznawał i widział, co się działo w Argentynie w czasach dyktatur i kryzysu. A mimo to stale mówi o radości. Dlaczego i my nie potrafimy się bardziej cieszyć naszą wiarą i nadzieją? Dlaczego wciąż w dużej mierze obcy jest nam ideał życia szczęśiwego, udanego, godnego, mimo jego trudu?

Ks. Wacław Hryniewicz, Justyna Siemienowicz, Wiara w oczekiwaniu, Znak, 2016

Głowa państwa bułgarskiego, prezydent Petyr Stojanow, wręcz podziękował mi, że poświęcam czas na pisanie o jego kraju. Odwiedziwszy tyle państw, których przywódcy woleliby, żebym trzymał się od nich z daleka, byłem zaskoczony przekonaniem prezydenta, że Bułgarii opłaci się niemal każdy rodzaj reklamy. Tutaj obawiano się zapomnienia.

Robert D. Kaplan, Na wschód od Tatarii. Podróż po Bałkanach, Bliskim Wschodzie i Kaukazie, tłum. Janusz Ruszkowski, Wydanie II, 2015

Gdyż jak wielość zajęć rodzi potrzebę snu, tak przy wielości słów wypowiadane są głupstwa.

Księga Kaznodziei (Koheleta) 5.2, w Biblia, Ewangelicki Instytut Biblijny, 2016

You can’t predict the sex of crocodile from its chromosomes. The sex of a crocodile or an alligator depends on the temperature during critical stages in the development of the egg — the same blueprint can be used to create either a male or a female croc.

[…]

Understanding the mechanisms of sex determination in crocodiles and their relatives may become a rather important conservation issue in the near future. The global shift in temperatures due to climate change could have adverse consequences for these reptiles, if populations become very skewed in favoud of one sex over another. Some authors have even speculated that such an effect may have contributed to the extinction of the dinosaurs.

Nessa Carrey, The Epigenetics Revolution: How Modern Biology Is Rewritting Our Understanding of Genetics, Disease, and Inheritance, Columbia University Press, 2013

Ależ ja się nie zgadzam z tym, co jest w Kościele złe! Nie uważam jednak, że przywalam na to samym swoim pozostawaniem we wspólnocie. Staram się czynić, co tylko w mojej mocy, by pomnażać w nim dobro i by nie zamykać oczu na zło. Przynależę do Kościoła nie ze względu na to, jaką jest on instytucją. Moja przynależność ma swoje zakorzenienie o wiele głębiej. Nawet jeżeli Kościół rani, błądzi, traci wiarygodność, to mimo wszystko trwam w nim, dlatego że otrzymałem od niego wielkie dobro, jakim jest wiara, nadzieja i miłość — najważniejsze i nieustannie nowe przykazanie pozostawione nam przez Chrystusa. Nie są dla mnie pustymi słowa, że Kościół jest misterium współistnienia ludzi i Boga. Myślę, że za postawą, którą Pani opisała, stoi mylna wizja przynależności do Kościoła, tak jakby była ona równoznaczna z całkowitym wyrzeczeniem się siebie, ubezwłasnowolnieniem. Nie można rozumieć jej jak członkostwa w partii polityczne, i to z wyjątkowo restrykcyjną dyscypliną, nakazującą jednomyślność.

Ks. Wacław Hryniewicz w rozmowie z Justyną Siemienowicz, Wiara w oczekiwaniu, Znak, 2016

Kiedy lekarze z projektu Manhattan na wszelki wypadek wstrzyknęli osiemnastu pacjentom pluton, a pięciu podali polon (bez ich wiedzy i zgody), tym pierwszym w Oak Ridge i Rochester, tym drugim w San Francisco pod kierunkiem Hamiltona, te ogólnie zdrowie, „normalne” osoby przeżyły. Liczba białych i czerwonych krwinek drastycznie spadła, a pluton gromadził się w ich organizmach jeszcze skuteczniej niż w ciałach szczurów i myszy, ale nie umarli, co było optymistyczną wiadomością. Naukowcy zmierzyli napromieniowanie moczu i kału, ale nie zanotowali, jak badani się czuli z pięćdziesięcioma mikrogramami plutonu-239 we krwi albo osiemnastoma i pół mikrokura polonu w układzie pokarmowym. W eksperymencie tym nie chodziło o ustalenie objawów ani metod leczenia. Naukowcy chcieli się dowiedzieć, jak zmierzyć pochłoniętą dawkę na podstawie analizy moczu i kału. Było to „medyczno-prawne” pytanie badawcze służące do oszacowania ekspozycji, a tym samym wysokości ewentualnych odszkodowań. Członkowie rodzin wspomnianych dwudziestu trzech osób relacjonowali, że dokuczały im intensywny ból, osłabienie, depresja i różne inne dolegliwości, ale przeżyły („prawie zupełnie normalny osobnik” — chwalił się Hamilton stanem swojego „materiału eksperymentalnego”, malarza pokojowego Alberta Stevensa), co samo w sobie stanowiło triumf medycyny.

Kate Brown, Plutopia. Atomowe miasta i nieznane katastrofy nuklearne, tłum. Tomasz Bieroń, Czarne, 2016

Gdzie brakuje rozwagi, tam nawet
gorliwość nie jest dobra, a kto zbyt szybko prze naprzód, może zbłądzić.

Przypowieści Salomona 19.2, w Biblia, Ewangelicki Instytut Biblijny, 2016


Kategorie