Cytaty

Joker

Posted on: 17 sierpnia, 2022

Jeśli we Francji ktoś spytany o to, czy jest wierzący, odpowiada „Joker”, zazwyczaj oznacza to, że wierzy w jakąś transcendencję i że odpowiedź na to pytanie byłaby zbyt osobista i skomplikowana, by chciał się nią dzielić z obcą osobą. Po wypowiedzeniu tego słowa Philippe Villeneuve mówił o pięknie Notre Dame jako doznaniu transcendentnym.

Agnes Poirier, Notre Dame Serce Paryża, Dusza Francji, tłum. Aleksandra Czwojdrak, Wydawnictwo UJ, 2022

Cywilizacja grzeczności i pcheł, którą szczycili się „rodowici synowie Kalifornii”, skończyła się, kiedy władzę objął pieniądz, niewinnie zapowiadający swoją potęgę pojawieniem się pierwszych mówiących po angielsku awanturników, przeważnie dezerterów z wielorybniczych okrętów. W połowie stulecia wzeszła era dzikiego kapitału i domów z łazienkami.
Czesław Miłosz z „Pchły” (w Piesek przydrożny, Znak, 1997)

One of the traditional exercises of a scribal education was the coping of the Code of Hammurabi (ca. 1775 BCE). The purpose of such copying was not to spread practical knowledge of the code; it was a training excercise. It allowed scribes to practice their handwriting while learning how to engage creativity with this kind of written text. Instead of being expected to slavishly copy the texts in front of them, scribes instead engaged with and revised them. They did this with legal as well as with literary texts. Even the legal texts had more literary than normative authority at this time.

Michael L. Satlow, How the Bible Became Holy, Yale University Press. Kindle Edition, 2014

Scribes throughout the Near East formed a loose network. Scribes from one royal court would write not to the king of another but to his scribe. The receiving scribe would then translate the message to the king. This “translation” could be far more involved and complex than the word implies. Scribes might send a set of notes to another scribe, who would then reconstruct and orally communicate the message in his own language. They would be present in most locations that had a governing or military presence.

Michael L. Satlow, How the Bible Became Holy (p. 27). Yale University Press. Kindle Edition, 2014

In Exodus 6:2–3 a distinction is made between earlier and later names of the god of Israel:

God [Elohim] spoke to Moses, and he said to him: “I am Yahweh. I appeared to Abraham, Isaac, and Jacob as El Shadday, but by my name Yahweh I was not known to them.”

The title “El Shadday,” often erroneously translated “God Almighty,” means “El of the Mountain” or “El, the One of the Mountain.” As we have seen, El lived on a mountain, the “cosmic mountain,” that was the source of fresh water and the seat of the divine Assembly, and the biblical epithet reflects this mythology. Moreover, like El, the god of Israel presided over the assembly of the gods, as in 1 Kings 22:19 and Job 1–2.

Michael D. Coogan, Mark S. Smith. Stories from Ancient Canaan, Second Edition (pp. 14-15). Presbyterian Publishing Corporation. Kindle Edition., 2012

W polskich tłumaczeniach tylko dwa określenia:

Biblia Tysiąclecia:
Bóg rozmawiał z Mojżeszem i powiedział mu: «Jam jest Jahwe. Ja objawiłem się Abrahamowi, Izaakowi i Jakubowi jako Bóg Wszechmocny, ale imienia mego, Jahwe, nie objawiłem im. 

Biblia Warszawska:

Odezwał się Bóg do Mojżesza i rzekł: Jam jest Pan. Objawiłem się Abrahamowi, Izaakowi i Jakubowi jako Bóg Wszechmocny, lecz imienia mojego Jahwe im nie objawiłem.

A chart on this may help: Spectrum of the Epistemic Value of Miracle Claims:

Category 2L: Claim “God talked to me in a bush”; Epistemic value: Lesser; Conclusion: I should doubt this claim.

Category 2M: “God made bitter water sweet”; Epistemic value: Moderate; Conclusion: I should hold this experience loosely.

Category 2G: “God fed us for decades with bread from heaven”; Epistemic Value: Greater I should trust this.

Paul Copan, Matt Flannagan, Did God Really Command Genocide?: Coming to Terms with the Justice of God, (pp. 248-249). Baker Publishing Group. Kindle Edition, 2014

Choć możemy sobie nie zdawać z tego sprawy, szybko stajemy się nawigacyjnymi idiotami. Aby tego uniknąć, powinniśmy odkładać na bok telefony komórkowe i elektroniczne systemy nawigacyjne, kiedy tylko się da. Zamiast automatycznie korzystać z GPS-u nawet na trasie, którą doskonale znamy, otwórzmy oczy i ćwiczmy mózg. Jeśli nie chcemy zupełnie zatracić umiejętności nawigacyjnych, musimy się znowu nauczyć posługiwać językiem Ziemi.

David Barrie, Supernawigatorzy. Jak zwierzęta odnajdują drogę, tłum. Joanna Gilewicz, Wydawnictwo Uniwersytetu Jagiellońskiego, 2020

Claudio Aporta przytacza usłyszane w 2000 roku słowa starego Innuity Ikummaqa o zagrożeniach nowoczesnych technologii:

Kiedy młody człowiek pyta GPS, gdzie jest jakieś miejsce, to GPS mu to powie, powie temu młodemu. Ale gdy młody zwróci się do starszego i zapyta, gdzie jest jakieś miejsce, starszy będzie mu podawał po kolei każdy szczegół, a potem opisze, co jest wcześniej, lecz niekoniecznie, gdzie to jest. Powie „to będzie najpierw – zatoka, punkt, inuksuk” i tak dalej, i tak dalej. Kiedy się posuwasz, one mówią ci dokładnie to, czego się spodziewasz. Ale młody nie ma na to czasu. Chce wiedzieć, gdzie to jest […].

Są ludzie w moim wieku, którzy polegają na GPS-ie, bo ich ojcowie nie siadali z nimi albo nie zabierali ich w teren, aby uczyć, dokąd idą, jak się tam dostać, co jest niebezpieczne. Nie robili tego. Z czasem, gdy zdobywasz doświadczenie, [nawigacja Inuitów] jest prawie jak nauka. A może naprawdę jest nauką, choć niespisaną. Jest w głowach jako wiedza przekazywana z pokolenia na pokolenie.

Choć nawigacja satelitarna zapewnia wiele praktycznych korzyści, jej zastosowanie doprowadziło do upadku umiejętności odnajdywania drogi i – mówiąc ogólniej – „osłabiło poczucie łączności z ziemią”:

Inuita na skuterze śnieżnym wyposażonym w GPS nie różni się za bardzo od mieszkańca zachodniego przedmieścia dojeżdżającego do pracy wyposażoną w GPS terenówką: poświęcając całą uwagę wskazówkom płynącym z komputera, przestaje widzieć swoje otoczenie […]. Niezwykły talent wyróżniający ten lud od wieków może zaniknąć w ciągu jednego pokolenia.

Bob Gill, z amerykańskiej agencji badawczej Geological Survey w Anchorage, który odkrył nadzwyczajne strategie przetrwania szlamnika zwyczajnego, powiedział mi, że rdzenna ludność Alaski ma własne określenie na urządzenia GPS – nazywają je po prostu „starszyzną w pudełku”.

David Barrie, Supernawigatorzy. Jak zwierzęta odnajdują drogę, tłum. Joanna Gilewicz, Wydawnictwo Uniwersytetu Jagiellońskiego, 2020

Rzeczywiście wydaje się, że „natura” przyciąga nas we wszystkich swych cudownie zróżnicowanych formach. Niektórzy uwielbiają górskie wędrówki, inni wolą wędkować nad cichą rzeką albo żeglować na pełnym morzu. Mamy mnóstwo dowodów, że niezależnie od osobistych upodobań kontakt ze światem przyrody jest nie tylko przyjemny, ale również przynosi nam korzyści.

Przyroda bywa lekarstwem dokonującym przełomu. Pogrążone w izolacji ofiary wojennej traumy powracały do aktywnego życia po paru tygodniach kajakowania po bystrzach rzeki Kolorado. Sam widok ogrodu ze szpitalnego okna przyspiesza rekonwalescencję pacjentów po operacji, a długie spacery po lesie (terapia znana w Japonii jako shinrin-yoku, czyli „leśne kąpiele”) zmniejszają stres i wywierają rozmaite dobroczynne skutki.

Jest wiele takich przykładów w literaturze medycznej. Za jeden z mechanizmów leżących u ich podłoża uważa się usprawnienie działania układu odpornościowego. Uzyskano nawet dowody, że doświadczenie zachwytu nad zjawiskami natury czyni nas lepszymi ludźmi – stajemy się mniej samolubni i bardziej skłonni do współpracy.

David Barrie, Supernawigatorzy. Jak zwierzęta odnajdują drogę, tłum. Joanna Gilewicz, Wydawnictwo Uniwersytetu Jagiellońskiego, 2020

Kiedy uczeni mówią o nawigacji wizualnej, akustycznej, inercyjnej czy olfaktorycznej, mają dokładne wyobrażenie, jakie mechanizmy zmysłowe uczestniczą w tych procesach. Wiedzą, jak wyglądają i jak działają oczy, uszy i nosy, choć oczywiście szczegóły ogromnie się różnią między poszczególnymi grupami zwierząt. Zarówno burzyki, jak i żuki gnojowe używają oczu do patrzenia, ale widzą różne rzeczy; łososie wyczuwają w wodzie smak substancji chemicznych, które dla ptaków czy motyli nie mają żadnego znaczenia; nietoperze potrafią swoimi uszami wyczyniać sztuki znane tylko kilku innym zwierzętom. U niektórych gatunków naukowcy zyskali dobry wgląd w przetwarzanie sygnałów zmysłowych przez ośrodkowy układ nerwowy – aż do poziomu wzorców wyładowań w poszczególnych komórkach mózgu.

David Barrie, Supernawigatorzy. Jak zwierzęta odnajdują drogę, tłum. Joanna Gilewicz, Wydawnictwo Uniwersytetu Jagiellońskiego, 2020