Cytaty

Archive for the ‘Uncategorized’ Category

Naród w czasach niewoli jest narażony na podwójne niebezpieczeństwo: na upadek w beznadzieję oraz na ucieczkę w fantastyczny, utopijny świat. jednym z podstawowych obowiązków religii staje się uchronienie wiernych przed tymi dwoma niebezpieczeństwami. Trzeba w wychowaniu religijnym dążyć do tego, ażeby umocnić w człowieku dwie siły: umocnić jego nadzieję, która spodziewa się lepszego jutra, i umocnić jego pamięć, która czerpie nauki z wczorajszych klęsk. Owocem wychowania w takich czasach ma się stać nie tyle jeden więcej system teologii, ile coś, co chyba najtrafniej określają dwa słowa: myśląca nadzieja. Ta myśląca nadzieja jest najwłaściwszym sposobem zaangażowania się człowieka w dzieje narodu, a nawet najwłaściwszym sposobem uratowania swojego własnego ludzkiego istnienia.

Ks. Józef Tischner, Rekolekcje paryskie (Myśląca nadzieja. Spotkanie w Domu Studenta, 31 maja 1985 r.), Znak, 2013

More important and more relevant to the death of expertise, however, is that conspiracy theories are deeply attractive to people who have a hard time making sense of a complicated world and who have no patience for less dramatic explanations. Such theories also appeal to a strong streak of narcissism: there are people who would choose to belive in complicated nonsense rather than accept that their own circumstances are incomprehensible, the result of issues beyond their intellectual capacity to understand, or even their own fault.

Tom Nichols, The Death of Expertise. The Campaign Against Established Knowledge and Why it Matters, Oxforf University Press, 2017

Albo Ołomuniec. Siedzieliśmy z czechosłowackim intelektualistą. Jednym z tych intelektualistów starego typu, którzy nigdy nie pogodzili się z faktem, że Czesi i Słowacy żyją w osobnych krajach.

[…]

Siedzieliśmy w gospodzie, w kłębach dymu, pomiędzy poczciwym statecznym burzchowiem starszych bywalców, które mieszało się ze sprężystością i seksapilem młodszych. Był człowiekiem, który akceptował co prawda, że Czechy i Słowacja to już dwa kraje, ale nie podobało mu się to.

Mówił wiele rzeczy, bardzo demokratycznych i uniowolnościowych, był jak Michnik i Havel razem wzięci. Ubolewaliśmy nad polskim antysemityzmem i nacjonalizmem. Miał pieska, małego sympatycznego podgryzacza, który przez cały czas kręcił się pod stołem. Spytałem go o popularne w Czechach imiona psów.

Zastanowił się.

— Izak — powiedział. — Aron. Sara.

— O! — zawołałem. — To nie antysemityzm?

— Co? — zdziwił się. — Antysemityzm? U nas? A skąd…

Tak, tak. Antysemityzm był wszędzie, tylko nie w Czechach. Tak trochę było z tymi Czechami po kanjpach. Nie, że od razu nacjonalizm, ale przekonanie, że wszystko jest w porządku. Że zły świat jest gdzie indziej, a tutaj ciepły dom, gdzie może i dzieją się czasem nieprzyjemne rzeczy — ale żeby od razu zakładać złe intencje? Czesi, miałem wrażenie, dobrze się ze sobą czują. Być może i potrafiliby być wobec siebie krytyczni, ale wyglądało na to, że często nie widzą powodu. Przepraszam niniejszym wszystkich Czechów za uogólnienie.

Ziemowit Szczerek, Międzymorze. Podróże przez prawdziwą i wyobrażoną Europę Środkową, Czarne 2017

Map tests are easy to fail. Far more unsettling is that this lack of knowledge did not stop respondents from expressing fairly pointed views about the matter. Actually, this is an understatement: the public not only expressed strong views, but respondents actually showed enthusiasm for military intervention in Ukraine in direct proportion to their lack of knowledge about Ukraine. Put another way, people who thought Ukraine was located in Latin America or Australia were the most enthusiastic abut the use of US military force.

Tom Nichols, The Death of Expertise. The Campaign Against Established Knowledge and Why it Matters, Oxforf University Press, 2017

Ci chłopcy nie nabrali jeszcze złych nawyków. Byli posępnymi młodzieńcami bogatymi w ideały, lecz ubogimi w doświadczenie, którzy stanowią typową pożywkę dla współczesnych ruchów terrorystycznych. Alkohol im nie smakował. Chociaż byli heteroseksualnymi mężczyznami o romantycznych skłonnościach nie szukali towarzystwa młodych kobiet. Czytywali nacjonalistyczną poezję oraz irredentystyczne gazety i broszury. Chłopcy szczegółowo rozwodzili się nad cierpieniem serbskiego narodu, o które obwiniali wszystkich, tylko nie samych Serbów, a wszelkie krzywdy i upokorzenia, jakie spadały na któregokolwiek z ich rodaków, odczuwali jak swoje własne. Powtarzającym się wątkiem w ich zeznaniach był upadek ekonomiczny bośniackiego chłopstwa z winy władz austriackich (ten zarzut całkowicie pomijał fakt, że Bośnia w rzeczywistości była bardziej uprzemysłowiona i zamożniejsza w przeliczeniu na głowę mieszkańca niż większa część Serbii). Przedmiotem ich głównej troski było poświęcenie dla sprawy, które stało się dla nich niemal obsesją. Princip znalazł nawet czas, żeby nauczyć się na pamięć całego tekstu Górskiego wieńca Petrowicia-Niegosza, czyli wspomnianego wcześniej eposu, który stanowił pochwałę bezinteresonwego tyranobójcy Miłosza Obilicia. W czasie swojego procesu Princip oświadczył, iż w dniach poprzedzający zamach regularnie odwiedzał grób zamachowca-samobójcy Bogdana Żerajica: „Często spędzałem tam całe wieczory, rozmyślając o naszym położeniu, o naszych nędznych warunkach i o [Zerajiciu], i wtedy zdecydowałem się dokonać zamachu”. Cabrinovic również zeznał, że zaraz po przyjeździe do Sarajewa udał się na gró Żerajicia. Gdy zobaczył, że jest zaniedbany, położył na nim kwiaty […]

To wałęsanie się przy grobie samobójcy jest szczególnie interesujące i sugestywne, gdyż wiele mówi o fascynacji postacią zamachowca-samobójcy, ktora zajmuje centralne miejsce w micie bitwy o Kosowym Polu. W szerszym ujęciu daje nam również pewien obraz samoświadomości środowisk wszechserbskich z ich gazetami, pamiętnikami i listami, które pełne były metafor odnoszących się do ofiary z włąsnego życia.

Christopher Clark, Lunatycy. Jak Europa poszła na wojnę w roku 1914, tłum. Malwina Fideorek i Tomasz Fiedorek, Dialog, 2017

Wkrótce okazało się, że Sowieci mogą mieć problem z realizacją swoich planów, natknęli się bowiem na silny opór Niemców w rejonie Warszawy. Wehrmacht był osłabiony, ale nie zamierzał się jeszcze poddawać, a hitlerowcy szybko odbudowywali Grupę Armii „Środek”, przenosząc dywizje z innych sektorów frontu wschodniego oraz z zachodniej Europy. Warszawa blokowała drogę do Berlina i stanowiła bardzo ważny punkt w liniach obronnych Niemców. Na korzyść Niemców pracował również fakt, że radziecka ofensywa coraz wyraźniej traciła rozpęd. Sowieccy żołnierze byli zmęczeni, linie zaopatrzenia wydłużyły się o kilkaset kilometrów, a relokacja radzieckich sił powietrznych na lotniska położone bliżej frontu wprowadziła spore zamieszanie, co pozwoliło Luftwaffe odzyskać częśćiowo inicjatywę w powietrzu. Armia Czerwona zdołałą utworzyć kilka małych przyczółków na zachodnim brzegu Wisły, nie była jednak w stanie ich utrzymać. Co więcej, musiała wycofać się z Pragi, gdy 2. Armia Pancerna dostała srogie lanie od sześciu niemieckich dywizji, w tym pięciu pancernych. Duże straty poniosła również 1. Armia Wojska Polskiego pdoczas nieudanej próby utworzenia przyczółka na zachodnim brzegu Wisły.

8 sierpnia Żukow i Rokossowski przedstawili Stawce nowy plan zdobycia Warszawy, zakładający utworzenie silnego przyczółka nad Wisłą, na północ od Warszawy, w rejonie Pułtuska i Serocka, oraz wzmocnienie istniejących już przyczółków na południe od stolicy. Po osiągnięciu tych celów 1. Armia Wojska Polskiego ruszyłaby na północ [PAK: sic!], wzdłuż zachodniego brzegu Wisły, i zdobyła Warszawę. Żukow i Rokossowski uważali, że taka operacja mogłaby się zacząć 25 sierpnia. Ostatecznie jednak znów doszło do opóźnienia, a 29 sierpnia Stawka wydała serię dyrektyw skierowanych do Frontów i kazała im przejść do defensywy. Rozkazy nie dotyczyły prawego skrzydła 1. Frontu Białoruskiego, które miało kontynuować działania zmierzające do utworzenia przyczółka w rejonie Pułtuska i Serocka.

W połowie września Rokossowski ponownie przypuścił atak na Pragę i próbował utworzyć przyczółek dla 1. Armii Wojska Polskiego na zachodnim brzegu Wisły. Choć udało mu się zająć Pragę, ponawiane kilkakrotnie próby utworzenia przyczółka skończyły się klęską. Na początku października radzieckie ataki na Warszawę ustały, a sytuacja istniejących przyczółków po zachodniej stronie Wisły była co najmniej niepewna. 12 listopada prawe skrzydło 1. Frontu Białoruskiego otrzymało rozkaz, by przejść do defensywy, a Armia Czerwona nie podejmowała działań w rejonie stolicy Polski aż do stycznia 1945.

Przebieg działań wojennych pokazuje, że Sowieci rzeczywiście chcieli zdobyć Warszawę i zakładali, że zrobią to szybko. Kiedy pierwsze podejście nie przyniosło rezultatu, próbowali ponownie. Dopiero gdy operacja „Bagration” dobiegła końca, Stawka zrezygnowała z planów szybkiego zdobycia Warszawy. […] Niektórzy historycy przedstawiają jednak alternatywny scenariusz wydarzeń, w którym Armia Czerwona celowo zatrzymała ofensywę na Wiśle, by pozwolić Niemcom zdławić powstanie w Warszawie. Powstanie rozpoczęło się 1 sierpnia i zostało przygotowane przez polską Armię Krajową — partyzancką armię polskiego rządu na wygnaniu rezydującego w Londynie. Podobnie jak Sowieci polscy partyzanci przypuszczali, że Armia Czerwona zdobędzie Warszawę szybko i łatwo. Ich celem było wygnanie Niemców i przejęcie kontroli nad miastem jeszcze przed przybyciem Armii Czerwonej.

Bez wątpienia Stalin był wrogo nastawiony do powstania, które z założenia było antysowieckie i antykomunistyczne, skierowane w równym stopniu przeciwko niemu, jak i przeciwko Hitlerowi. Nie ma jednak żadnych dowodów świadczących o tym, by postrzegał AK jako realne zagrożenie. Był całkowicie pewien, że kiedy Armia Czerwona zdobędzie Warszawę, poradzi sobie z polskimi antykomunistami. Pewność tę podzielali dowódcy Frontów. „Myślicie, że nie zdobylibyśmy Warszawy, gdybyśmy byli w stanie to zrobić? — pytał retorycznie Rokossowski dziennikarza Alexandra Wertha w nieautoryzowanym wywiadzie przeprowadzonym pod koniec sierpnia 1944 roku. — Cała ta teoria, że w jakimkolwiek stopniu obawiamy się Armii Krajowej, jest po prostu idiotycznie absurdalna”.

 

Geoffrey Roberts, Generał Stalina. Życie Georgija Żukowa, tłum. Janusz Ochab, Znak,

There’s a difference between failures based on arrogance and incompetence and ignorance and mistakes that everybody makes in the course of very involved and complex understandings like this one.

Anthony Zinni cytowany w Charles P. Pierce, Idiot Amrica. How Stupidity Become a Virtue in the Land of the Free, Anchor, 2010