Cytaty

Archive for Grudzień 2013

Jedno wstaje w nocy. W koszuli nocnej człapie po wodę do kuchni, po omacku. Drugie nasłuchuje.
Denerwuje go to człapanie, jest rozbudzony, rozdrażniony, mruczy coś niecierpliwie.
Ale nagle zjeża mu się włos.Czy to człapanie jest prawdziwe, czy już tylko we wspomnieniu, w przeszłości, w nieistnieniu?
Jest prawdziwe! Człapie naprawdę, więc wciąż jeszcze są razem.
Wdzięczny i pogodzony zapada znowu w swój wątły sen.

Julia Hartwig z tomu Chwila postoju (1980),  za Wiersze wybrane, A5, 1997

Reklamy

Od jakiego formatu warte są naszego współczucia i naszej pomocy?
Mucha jeszcze nie, komar jeszcze nie. Ani liszka.
Przy myszy sprawa wciąż jeszcze jest wątpliwa.
Przy ptaku wiele już serc czułych.
Odgrywa tu swoją rolę pożyteczność, przyjemność, jakie sprawiają. Nie bez znaczenia jest urok, krasa i przymilność.
Ale my również jesteśmy utrapionymi muchami Pana Boga, komarami, które kąsają go w policzek, pająkami, które zastawiają sieci w jego pokojach, podstępnymi kłusownikami w lasach jego królestwa.
Co dla nas jest lwem, dla Arkturusa nie jest nawet biedronką.

Julia Hartwig z tomu Chwila postoju (1980),  za Wiersze wybrane, A5, 1997

Co można usłyszeć w kuchni? Że się postarzała, że puchną mu nogi, że kogoś posadzili i kogoś wypuścili, że kipi zupa i zamordowano emerytkę w sąsiedztwie, a także kawałek koncertu skrzypcowego z parteru naprzeciw, okrzyk daj buzi tadek i uderzenie skrzydłem o szybę zmylonego gołębia.
Co można zobaczyć w kuchni? Jarzynę, która jeszcze przez chwilę jest jarzyną, mięso, które nie zapomniało jeszcze oddechu zwierzęcia.Szybkość oblekania materii w nowe kostiumy jest tu prawie natchniona. Woda, ogień i sól towarzyszą surowemu obrzędowi przeistoczenia, materia stoi jeszcze w blasku oczekiwania.
Dopiero w pokoju okazuje się, że nie stać nas na stworzenie z tych elementów czegoś składnego, co mogłoby osiągnąć rangę sztuki.

Julia Hartwig z tomu Chwila postoju (1980),  za Wiersze wybrane, A5, 1997

Postępowanie, dalekie od tajności, wywołało ożywioną publiczną debatę — znacznie bardziej ożywioną, niż życzyłaby sobie tego Katarzyna. Aby położyć temu kres, 4 czerwca 1763 roku wydała tak zwany Manifest milczenia. Biciem w bębny, które rozległo się w całym cesarstwie, wezwano naród, by na publicznych placach wysłuchał heroldów odczytujących jej obwieszczenie, iż „każdy ma się oddawać swym zajęciom zawodowym i wykonywać swój urząd, ale zarazem ma zaniechać wszelkiej bezpożytecznej i zuchwałej gadaniny oraz krytyki działalności rządu”. Przyniosło to pożądany efekt […]

Robert K. Massie, Katarzyna Wielka. Portret kobiety, tłum. Marek Król, Znak 2012

Staruszka opowiada, jak raniła ją nasza bomba, kiedy we wsi stacjonowali Niemcy.
— Trafił mnie, sukinsyn, taka jego mać! — mówi gniewnie, potem spogląda na zmieniającego buty dowódcę i poprawia się: — Sukinsyn, syneczek.

Wasilij Grossman, za Pisarz na wojnie. Wasilij Grossman na szlaku bojowym Armii Czerwonej 1941-1945, opracowanie: Anthony Beevor, Luba Winogradowa, tłum. Maciej Antosiewicz, Magnum 2006

Niepokojący wpływ wyczerpania na podejmowane oceny wykazała niedawno publikacja w czasopiśmie „Proceedings of the National Academy of Sciences”. Nieświadomymi uczestnikami eksperymentu było ośmioro sędziów wydających decyzje o warunkowym zwolnieniu więźniów w Izraelu. Sędziowie rozpatrywali wnioski o przedterminowe zwolnienie przez cały dzień pracy. Przypadki przedstawiano im w losowej kolejności. Sędziowie poświęcali każdemu niewiele czasu, średnio 6 minut (wnioski zazwyczaj załatwiane są odmownie — przedterminowe zwolnienie uzyskuje tylko 35 procent wnioskujących). W ramach eksperymentu zapisywano dokładną godzinę wydania decyzji, a także godziny trzech przerw na posiłki — porannej, obiadowej i popołudniowej. Autorzy badania przyjrzeli się, jaki odsetek wniosków rozpatrywany jest pozytywnie w zależności od czasu, który upłynął od ostatniej przerwy na posiłek. Okazało się, że po każdym posiłku odsetek wniosków rozpatrzonych pozytywnie gwałtownie wzrasta — przedterminowe zwolnienei uzyskuje wtedy 65 procent wnioskujących. Przez kolejne dwie godziny — aż do kolejnej przerwy na posiłek — odsetek wniosków odrzucanych stale rośnie, a tuż przed posiłkiem odrzucane są już prawie wszystkie. […] Jednak staranna ocena danych przynosi złą wiadomość: zmęczonemu i głodnemu sędziemu łatwiej jest podjąć decyzję domyślną, czyli odrzucić wniosek o przedterminowe zwolnienie. Swoją rolę odgrywają tu zapewne zarówno głód, jak i zmęczenie.

Daniel Kahneman, Pułapki myślenia. O myśleniu szybkim i wolnym, tłum. Piotr Szymczak, Media Rodzina, 2012