Cytaty

Archive for Grudzień 2010

Religijność Wielkorusów jest sprawą sporną: część obserwatorów utrzymuje, że chłopi byli żarliwymi chrześcijanami, inni uważają ich za zabobonnych agnostyków, przestrzegających obrzędów chrześcijańskich wyłącznie w obawie przed życiem pozagrobowym. Jeszcze inni utrzymują, że ludność wielkoruska była „dwuwyznaniowa”, a chrześcijańskie i przedchrześcijańskie elementy wiary mieszały się ze sobą.

Richard Pipes Rewolucja rosyjska, tłum. Tadeusz Szafar, Magnum, 2006

Reklamy

„Fundusze na ekspansję i na rozwój [Stanów Zjednoczonych] — pisze historyk gospodarki — w pokaźnej mierze uzyskiwano z zagranicy”*. Mimo to w książkach poświęconych historii Ameryki rzadko wspomina się o roli kapitału zagranicznego, a już nigdy nie ma w nich oskarżeń o to, że inwestycje te przekształciły Stany Zjednoczone w „kolonię” Europy.

Richard Pipes Rewolucja rosyjska, tłum. Tadeusz Szafar, Magnum, 2006

*) E.C. Kirkland, A History of American Economic Life, wyd. 3, Nowy Jork 1951, s. 541.

Nazywanie go mężem stanu byłoby nadużyciem tego określenia, gdyż Wittemu raczej nie dostawało politycznej dalekowzroczności. Ale miał talent — rzadki w Rosji, gdzie władze i opozycja w równym stopniu skłonne były zapędzać się w kozi róg doktrynerstwa — traktowania polityki jako sztuki wybierania tego, co możliwe, a kiedy realizował lub doradzał jakąś linię polityczną, zadowalał się mniejszym złem.

Richard Pipes Rewolucja rosyjska, tłum. Tadeusz Szafar, Magnum, 2006

Ludźmi jesteśmy wieczorem, kiedy razem pijemy.
Gdy wstanie nowy świt, rzucamy się na siebie jak bestie.

Automedon Smutna refleksja za Tadeuszem Kubiakiem

Najcichsze to słowa są, co burze niosą. Myśli, co gołębim przychodzą krokiem, światem kierują.

Fryderyk Nietzsche Tako rzecze Zaratustra, tłum. Wacław Berent, Zysk i S-ka, 1995

Jednym z możliwych wyjaśnień tej nietrwałości jest trzecie prawo Newtona: mocarstwo narzucając swą wolę innym jednostkom politycznym wytwarza ich równą, przeciwnie skierowaną reakcję, której skutki ostatecznie kumulują się w tarczę zdolną stępić lub nawet złamać klingę imperialnego miecza. Czy cię to uspokoi, czy przerazi, zależy od tego, w jakim żyjesz społeczeństwie mocarstwowym czy maluczkim, i od tego, na jakim etapie wzajemnych zależności się oba znajdują. Historia magistra vitae; z opisanego tutaj jej rozdziału wynika taka oto, zaskakująco aktualna lekcja dla nas samych.

Peter Heather Imperia i barbarzyńcy, tłum. Janusz Szczepański, Rebis 2010

Podobnie jak za czasów rzymskich, najbardziej bezpośrednią formą kontaktu imperiów z krajami ościennymi była agresja.

Peter Heather Imperia i barbarzyńcy, tłum. Janusz Szczepański, Rebis 2010