Cytaty

Archive for Sierpień 2012

Rola ludu w każdym wypadku objawiała się poprzez zgromadzeniowy kontekst przyjmowania Prawa, ale — w jeszcze bardziej szczególny sposób — poprzez publiczną lekturę, której było ono poddawane, zwłaszcza przez Jozjasza (2 Krl 23,2) i Ezdrasza (Ne 8,4-18). Publicznej lekturze Prawa (którą, według Pwt 31,10-13, należy powtarzać co osiem lat) przeciwstawia się pewna niejawność jego pisanego tekstu, przechowywanego w niedostępnej arce (Pwt 31,24-26) lub znalezionego przez przypadek w świątynnych archiwach (2 Krl 22,8), albo też symbolizowanego w Sychem przez stelę — pozbawioną wizerunków lub inskrypcji (Sdz 24,26). Niejawność ta jest świadectwem i przesłanką pobożnych fałszerstw, daje też kapłanom monopol na poprawne odczytanie i interpretację Prawa. Monopolowi temu zagrażał nie tyle lud (lub — myśląc w kategoriach instytucjonalnych — zgromadzenie), ile rzecznicy ludowych oczekiwań, jakimi byli prorocy. Odpowiedź, jaką w usta Jahwe wkłada kapłański autor wobec zastrzeżeń Miriam i Aarona — protestujących przeciwko monopolowi Mojżesza na wiadomości od Boga („Czy tylko przez Mojżesza przemawiał Pan (Jahwe)? Czy także przez nas nie przemawia?”) — nawiązuje właśnie do proroków: „Jeżeli jest u was prorok Pana, to objawiam mu się w widzeniu, przemawiam do niego we śnie. Lecz nie tak jest ze sługą moim, Mojżeszem. W całym moim domu jest on wiernym. Z ust do ust przemawiam do niego i jasno, a nie w zagadkach. I prawdziwą postać Pana (Jahwe) ogląda on” (Lb 12,2 i 6-8).

Mario Liverani Nie tylko Biblia. Historia starożytnego Izraela, tłum. Jakub Puchalski, Wydawnictwo Uniwersytetu Warszawskiego, 2010

Sukces grupy sprzeciwiającej się szczepieniom znalazł odzwierciedlenie w wynikach z Zurychu, gdzie przez wiele lat, aż do 1883 roku, obowiązywało prawo zmuszające do obowiązkowych szczepień przeciwko ospie. Choroba została całkowicie pokonana, ponieważ w 1882 nie zarejestrowano ani jednego przypadku ospy. W następnym roku brak nowych przypadków choroby został podniesiony jako argument przez przeciwników szczepień, którzy domagali się zniesienia obowiązku i mieli wystarczające wpływy, aby spowodować uchylenie zarządzenia. W konsekwencji w tym samym roku (1883) na każde 1000 zgonów dwa przypadki przypisywano ospie. W 1884 roku wskaźnik wzrósł do trzech, w 1885 do 17, a w pierwszym kwartale 1886 zanotowano już 85 zgonów spowodowanych ospą.

Scientific American z 1888 roku, za Ben Goldacre Lekarze, naukowcy, szarlatani. Od przerażonego pacjenta do świadomego konsumenta, tłum. Arkadiusz Romanek, Helion, 2011

Komin

Posted on: Sierpień 22, 2012

Ludzie, bracia Erebu, ciemni miłośnicy,
Wlekli długie brewiona środkiem wiejskiej ulicy,
aż zgasła ostatnia zorza.

I siadłem przed palącym się ogniem w kominie
rozpamiętywać to, co we mnie teraz ginie
jak płomień, młodości przyjaciel.

Ani roztkliwienia nad samotnością,
ani żalu nad zmarnowanymi latami
nie zdołałbym w sobie obudzić.

I byłem tylko człowiekiem, co siedzi przed płomieniem,
i klęka, i poprawia popiół paleniska.
Ani więcej, ani mniej. Na ścianie złotym cieniem,
co klęka i poprawia popiół paleniska.
Czesław Miłosz Komin, Wilno, 1937

Jedno wielkie kłębowisko krwi, zbrodni, kradzieży i podstępu,
zniszczenia, niewierności, zamętu i zdrady.

Wrzawa się podnosi przeciwko dobrym ludziom, wdzięczność idzie w niepamięć,
nic tylko lubieżne pożądanie, czyny homoseksualne,
niewierność małżeńska, gwałty i bezwstydna swawola!

To właśnie kult bezimiennych bożków
jest początkiem, przyczyną i skutkiem wszelkiego zła.

Księga Mądrości, 14, 25-27, Pismo Święte Starego i Nowego Testamentu, Najnowszy przekład z języków oryginalnych z komentarzem, Święty Paweł, 2008

Kit

Posted on: Sierpień 8, 2012

Czy w świetle powyższego można pokusić się o stwierdzenie, że program Newsnight zawierał „kłamstwo”? Absolutnie nie. Stając w obronie niemal wszystkich specjalistów ds. żywienia, jako argumenty wskazałbym luki w ich doświadczeniu naukowym, brak złej woli oraz niskiej inteligencji, niezbędnej do tego, żeby mogli zostać uznani za prawdziwych kłamców. Filozof i profesor akademicki z Princeton University, Harry Frankfurt, dokonuje analizy zagadnienia kłamstwa w swoim eseju On Bullshit, który stał się już pozycją klasyczną[1]. W zaproponowanym przez niego modelu „wciskanie kitu” jest formą oszustwa różną od kłamstwa. Kłamca wie, jak wygląda prawa, ale działa celowo, by wprowadzić kogoś w błąd. Osoba prawdomówna zna prawdę i próbuje ją przekazać innym. Natomiast osoba wciskająca kit nie liczy się z prawdą i po prostu stara się zrobić dobre wrażenie.

Nie jest możliwe, by ktoś kłamał, jeśli sądzi, że mówi prawdę. Natomiast warunkiem wciskania kitu jest brak takiego przekonania. (…) Kiedy uczciwy człowiek zabiera głos, mówi tylko to, co uważa za pewnik, jeśli zaś chodzi o kłamcę, to nieodzownym warunkiem jest to, by uważał treść swojej wypowiedzi za nieprawdę. Jeśli jednak mówimy o osobie wciskającej kit, to wszystkie te założenia biorą w łeb — człowiek taki nie znajduje się bowiem ani po stronie prawdy. ani po stronie kłamstwa. On nie zastanawia się w ogóle nad tym, co jest prawdą — podczas gdy zarówno kłamca, jak i osoba szczera mają jej świadomość — chyba że informacja ta akurat pasuje do tego, co mówi. Wciskacz kitu ma gdzieś, czy to, co mówi, odpowiada prawdzie i właściwie opisuje rzeczywistość. Wybiera to, co mu pasuje, lub zmyśla, byleby informacja odpowiadała jego potrzebom[2].

[1] Wydanie polskie: O wciskaniu kitu, Harry G. Frankfurt, tłum. Hanna Pustuła, wydawnictwo Świat Literacki, Warszawa 2008 — przyp. tłum.

[2] Tłumaczenie własne — przyp. tłum.

Ben Goldacre Lekarze, naukowcy, szarlatani. Od przerażonego pacjenta do świadomego konsumenta, tłum. Arkadiusz Romanek, Helion, 2011

Klątwa

Posted on: Sierpień 8, 2012

Bardziej ekstremalną wersją „regresji do średniej” jest zjawisko, które Amerykanie nazywają klątwą „Sports Illustrated”. Mówi się, że zawsze, gdy jakiś sportowiec pojawi się na okładce tego magazynu, wkrótce traci swoją pozycję. Aby jednak pojawić się na okładce, trzeba być prawdziwym asem, najlepszym na świecie w swojej dyscyplinie. Dostanie się na szczyt wymaga (oprócz umiejętności) także sporej dawki szczęścia. Szczęście czy „szum medialny” są nietrwałe, podlegają zasadzie „regresji do średniej”, takiej samej, jaka obowiązuje przy rzucie kostką. Jeśli nie rozumiesz tej zasady, zaczynasz szukać innej przyczyny niełaski, w jaką popada sportowiec, i tłumaczysz ją… klątwą magazynu „Sports Illustrated”.

Ben Goldacre Lekarze, naukowcy, szarlatani. Od przerażonego pacjenta do świadomego konsumenta, tłum. Arkadiusz Romanek, Helion, 2011

Tam też wysadzono na ląd starszego mechanika, W.A. Obnorskiego. Stan maszyn doprowadził go do rozstroju nerwowego tak ciężkiego, że trafił do szpitala, a następnie na długą rekonwalescencję do sanatorium. Można mówić o cudzie, że tylko jeden oficer zwariował, gdyż wygląd pancernika mógł doprowadzić do obłędu także innych.

Michał Glock, Pancerniki typu Pierieswiet, MSiO, styczeń 2012, str. 67