Cytaty

Archive for Lipiec 2016

Wiecie, ja po angielsku ani w ząb, ale my, muzycy, potrafimy się porozumieć bez długiego gadania, zwłaszcza gdy człowiek ma w ręce pałeczkę; postuka się, coś się krzyknie, poprzewraca oczami, pokaże rękami, a potem od nowa. W ten sposób można wyrazić nawet najsubtelniejsze uczucia; kiedy na przykład zrobię rękami w t e n sposób, to przecież każdy zrozumie, że oznacza to mistyczny wzlot i wyzwolenie z jakiejś udręki i bólu życia.

Karol Capek, Przygoda dyrygenta Kaliny (w Opowieści z różnych kieszeni), tłum. Zdzisław Hierowski, PIW, 1959

Hej, w góry, orły i sokoły!
Podniebnych ptaków szczep!
Hej, trudy, znoje i mozoły —
Powszedni dla nas chleb!

Ponurych lawin ryk na piargach
To naszych zmagań tło!
Lecz piersi trwogą nie zatarga
Przepaści groźne dno!

Hej, wzwyż! Hej, wzwyż! Hej, wzwyż!
Podniebny wiedzie szlak!
Ach, czyż! Ach, czyż! Ach, czyż!
Ktoś iny śmiałby tak?

Hej, w góry, orły i sokoły,
Nad chmur pierzasty strop!
Gdy człowiek silny przyjacioły
Żelazny z niego chłop!

Nie cofnie ani się nie ugnie,
Nie stchórzy, ani drgnie,
Gdy burza go piorunem rugnie
I wicher w twarz mu dmie

Hej , wzwyż! Hej, wzwyż! Hej, wzwyż!…

Jeremi Przybora, Pieśń młodych turystów (Pieśń alpinistów), za Monika Wasowska, Grzegorz Wasowski, Starsi Panowie Dwaj. Kompendium niewiedzy, Znak, 2014

 

Strój

Posted on: Lipiec 21, 2016

Wybierać się w góry należy po turystycznemu, a więc w stosownem, obliczonem na częste zmiany powietrza, odzieniu, a przedewszystkiem w mocnem obuwiu, choćby szło jedynie o krótsze przechadzki. Kto wyrusza na dłuższą wycieczkę szczytową, powinien mieć obuwie nietylko mocne i nieprzemakalne ale podbite gwoździami, nadto conajmniej jednodniowy prowiant w plecaku, przy dłuższych turach w głębi gór lepiej go mieć na 2-3 dni w zapasie, nadto tylko drobne pieniądze oraz tytoń dla pasterzy dla wymiany go na nabiał i opłacenie drobnych usług.

Chodzenie po górach ułatwiają kolorowe znaki orientacyjne, podawane dla poszczególnych szlaków na tablicach przy st.kol. System znakowania P.T.T. polega na tem, że szlak główny malowany jest farbą czerwoną na białem tle, szlaki poboczne kolorem dowolny, również na tle białem. Początek szlaków wskazują wspomniane tablice na st. kol., względnie w innych punktach wyjścia.

Trudności terenu są następujące: łatwość pobłądzenia w rozległych lasach, poprzecinanych gęsto ślepemi drogami zrębowemi, labiryntami podchodów myśliwskich, wreszcie drogami wojennymi, następnie przechodzenie gąszczy plączącej się po nogach kosodrzewiny, wreszcie w Gorganach poruszanie się po chwiejnych złomiskach, powodujących łatwo utratę równowagi. Dużą wygodę, zwłaszcza na „gorganach”, stanowi używanie długiego kija pasterskiego zamiast zwykłej laski.

Przewodnik po Polsce. Tom II. Polska południowo-wschodnia, red. Stanisław Lenartowicz, reprint wg wydania Związku Polskich Towarzystw Turystycznych, Warszawa 1937

 

Credo

Posted on: Lipiec 15, 2016

Wierzę w jednego Boga i ani jednego więcej, spodziewam się życia wiecznego. Wierzę w równość ludzi, wierzę, że religijne obowiązki polegają na praktykowaniu sprawiedliwości, miłosierdzia i czynienia wszystkiego, co prowadzi do szczęścia naszych bliźnich. […] Nie wierzę w prawdy (creed) wyznawane przez Kościół żydowski, Kościół rzymski, grecki, czy turecki. Albo przez Kościół protestancki, albo przez każdy inny Kościół, jaki znam. Mój własny umysł jest moim kościołem.

Thomas Paine za Stanisław Obirek, Polak katolik?, CiS, 2015

2 Bo z wielości zajęć
przychodzi mara senna
i z wielością słów mowa głupiego.

[…]

6 Zaiste, gdzie dużo snów i wielomówienia,
tam dużo marności.
A ty Boga się bój.

Eklezjasta, 5, za Czesław Miłosz, Księgi biblijne, Wydawnictwo Literackie 2014