Cytaty

Archive for Czerwiec 2013

Ekonomia uważa, że jest w najlepszej pozycji do interpretowania współczesnego świata społecznego, odkryliśmy jednak, że do tego potrzebuje mitu. Wykorzystuje go różnymi sposobami i do różnych celów. Po pierwsze, czerpie z mitu swoje założenia (robi to więc nieświadomie), a po drugie sama tworzy mity i opowieści. Takim mitem-modelem jest homo economicus. To, że opowiadany jest w otoczce matematycznej aury, nie zmienia jego mistycyzmu. Jako przykład weźmy mity i opowieści o całkowitym racjonalizmie, założenia o dokładności informacji albo niewidzialną rękę rynku. Albo mit-opowieść o wolności człowieka i jego samostanowieniu. Albo mit o wiecznym postępie lub samorównoważących się rynkach. Nikt nigdy czegoś takiego nie widział, ale takie opowieści, wierzenia i mity odbijają się głośnym echem w ekonomii (i nie tylko). A nasze dywagacje, eksperymenty i statystyki potwierdzają te opowieści, albo im przeczą.

Tomas Sedlacek, Ekonomia dobra i zła. W poszukiwaniu istoty ekonomii od Gilgamesza do Wall Street, tłum. Bakalarz Dariusz, EMKA 2012

Wolę świat, w którym wszystko trzeba budować od nowa, niż taki, w którym trzeba przyjąć wszystko jako nieodwracalne dziedzictwo.

Curzio Malaprte, Kaputt, tłum. Barbara Sieroszewska, Czytelnik

Przypadki takich błędów są bowiem wyciągane na światło dzienne jedynie przy okazji głośnych katastrof, które trafiają na pierwsze strony gazet. Po krótkim okresie wzmożonego zainteresowania mediów tą tematyką są szybko zapominane.

Po pierwsze, zarządy linii są częścią establishmentu, wpływowej warstwy społeczeństwa. A ludzie establishmentu trzymają się razem — ze względów politycznych i ekonomicznych powstrzymują się od wzajemnych ataków i dbają o swój status w oczach zarówno własnych, jak i reszty społeczeństwa.

Po drugie, to od kierownictwa firmy zależy los pracowników, to menedżerowie decydują o bieżącej działalności operacyjnej, zatrudnieniu i zwalnianiu, awansach, a przede wszystkim pieniądzach. To zaś skutecznie studzi zapały podwładnych chętnych do ujawniania praktyk zarządu.

Po trzecie, po katastrofie to kierownictwo firmy kontroluje większość istotnych dokumentów (które czasem — co za pech — giną bez śladu) i rzadko się zdarza, by przyznawało się do popełnienia błędu.

David Beaty, Pilot. Naga prawda, tłum. Leszek Erenfeicht, Piotr Abraszek, WAB, 2013

Trzeba jednak zwrócić uwagę, że nasza ocena ich [PAK: zachodnich aliantów] działań lotniczych została ukształtowana przez wieloletnia propagandę. Niemal wszystkim zależało na tym, aby udowodnić, że Polska została zdradzona. Było to wygodne dla rządów we Francji i Wielkiej Brytanii; i marszałek Philippe Petain, i generał Charles de Gaulle zbudowali swoją władzę na krytyce francuskiej administracjo wojennej 1939 roku. Także w Londynie Winston Churchill chciał zaprezentować się społeczeństwu jako agresywny „jastrząb”, a mógł to uczynić łatwo, poprzez porównanie się do swojego poprzednika Chamberlaina, rzekomo odpowiedzialnego za politykę ustępstw i „miękkiego” prowadzenia wojny. Również Polakom było wygodnie zostać ofiarami domniemanej zdrady sojuszników. Nie należy też zapominać o tym, że Związek Sowiecki uzasadniał podbicie Polski — i innych państw Europy — bezczynnością aliantów. I wpajał tę „prawdę” obywatelom podbitych krajów, także — a może przede wszystkim — Polakom.

Tymoteusz Pawłowski, Dziwna wojna? Bomber Command 1939, Lotnictwo, 9/2012.

Cyr, święty (IV wiek)

Jest jednym z najmłodszych męczenników pierwszych stuleci; miał bowiem zaledwie trzy lata, kiedy jego matka, Julita, chrześcijanka z Iconium, która schroniła się w Tarsie, została aresztowana, trzymając na rękach synka. Gdy pojawiła się przed sądem, przewodniczący, Aleksander, wziął Cyra na kolana, pieszcząc go i całując, żeby można było swobodnie torturować matkę. Jednak im bardziej dręczono Julitę, tym bardziej dziecko szarpało się, krzyczało i płakało. Nagle chłopczyk ugryzł Aleksandra, który nie panując na sobą, rzucił go na ziemię. Cyr zmarł natychmiast. „Mój syn wyprzedza mnie w królestwie niebieskim!” — zawołała Julita, po czym z radością poddała się męczeństwu.

Odile Haumonte Wielka księga świętych, tłum. Tadeusz Szafrański, Świat Książki 2012

Pojazd

Posted on: Czerwiec 16, 2013

Co to jest miłość? To przecież całkiem proste! Miłość jest wszystkim, co nasze życie uwzniośla, poszerza, wzbogaca. Na wszystkich wysokościach i szerokościach. Miłość jest tak mało problematyczna jak pojazd. Problematycznymi są tylko: kierownica, pasażerowie i ulice.

Franz Kafka (G. Janouch, Rozmowy z Kafką. Notatki i wspomnienia, tłum. J. Borysiak, E. Dyczek, Warszawa 1993; notuję za Andrea Hiott, Garbus. Długa, niezwykła podróż małego Volkswagena, tłum. Mariusz Gądek, ZNAK 2013)

Ponadto w tym okresie [PAK: ok. 1930] Ministrem Robót Publicznych zaczął kierować gen. dyw. Mieczysław Neugebauer, którego decyzje uderzyły w przemysł samochodowy. 1 stycznia 1931 roku wprowadzono w Polsce tzw. fundusz drogowy, nakładający na właścicieli bardzo wysokie opłaty. W 1932 roku wprowadzono ponadto ustawę o przewozie osób i towarów pojazdami samochodowymi, w której kolei państwowej (PKP) przyznano rolę decydującą. W efekcie nie tylko samochody osobowe, ale również ciężarówki i autobusy stały się niezwykle kosztownymi środkami transportu, a ich użytkowanie było nieopłacalne. Aby nie płacić rujnujących podatków, wiele osób wyrejestrowywało auta osobowe, bankrutowały również firmy wykorzystujące tabor samochodowy. W latach 1931-32 rozwój motoryzacji w Polsce całkowicie się załamał.

[…]

Kryzys światowy i późniejsze obostrzenia prawne sprawiły, że o ile 1 stycznia 1931 roku wykazywano w Polsce 47 331 pojazdów mechanicznych, z czego 38 760 samochodów, w tym 7500 ciężarowych, to 1 stycznia 1934 pozostało 35 291 pojazdów (z czego 26 133 samochody, z tego 5500 ciężarowych).

Karol Rudy, Polska broń pancerna w przededniu września 1939 roku, Nowa Technika Wojskowa, Broń Pancerna w II Wojnie Światowej (11), numer specjalny 13, listopad 2012