Cytaty

Archive for Czerwiec 2015

Patrząc z tej perspektywy, mogę słusznie chyba twierdzić za francuskimi monarchistami, że „demokracja to wojna”, o ile pod pojęciem demokracji rozumie się wzrost poczucia drażliwości narodowej wśród mas, uznając zarazem, że żadna zmiana ustroju nie będzie w stanie tego zjawiska powstrzymać.

Julien Benda, Zdrada klerków, tłum. Marek J. Mosakowski, Wydawnictwo Krytyki Politycznej, 2014

Zawsze, kiedy szukam usprawiedliwienia dla takich istot, powtarzam za Katie Chernoff, amerykańską pisarką: „Wyobraźmy sobie, jak cicho byłoby w lesie, gdyby śpiewały tylko najzdolniejsze ptaki”.

Krzysztof Daukszewicz, Tuskuland, Prószyński i S-ka, 2015

Z p e w n e j  p r o m o c j i  d o k t o r s k i e j — „Co jest zadaniem wszelkiego szkolnictwa wyższego?” — Uczynić z człowieka maszynę. — „Co jest do tego środkiem?” — Człowiek musi się uczyć, musi się nudzić. — „Jak to osiąga?” — Dzięki pojęciu obowiązku. — „Kto jest tego pierwowzorem?” — Filolog, który uczy w k u w a ć. — „Kto jest doskonałym człowiekiem?” — Urzędnik państwowy. — „Która filozofia podaje najwyższą formułę urzędnika państwowego?” — Filozofia Kanta: urzędnik państwowy jako rzecz sama w sobie, ustanowiona sędzią nad urzędnikiem państwowym jako zjawiskiem.

Fryderyk Nietzsche, Zmierzch bożyszcz, czyli jak filozofuje się młotem, tłum. Grzegorz Sowiński, Wydawnictwo A, 2000

Dość poczytać niemieckie książki: ani śladu pamięci o tym, że myślenie wymaga techniki, harmonogramu, woli mistrzostwa — że myślenia trzeba się uczyć, jak tańca, j a k o poniekąd tańca… Któż wśród Niemców zna jeszcze z własnego doświadczenia ów subtelny dreszcz, który od s t ó p l e k k i c h w dziedzinie ducha rozchodzi się po całym ciele!

Fryderyk Nietzsche, Zmierzch bożyszcz, czyli jak filozofuje się młotem, tłum. Grzegorz Sowiński, Wydawnictwo A, 2000

Niemal każde stronnictwo pojmuje, że w jego interesie samozachowawczym leży, by stronnictwo przeciwne nie upadło na siłach; to samo dotyczy wielkiej polityki. Zwłaszcza nowemu tworowi, na przykład nowej monarchii, wrogowie są bardziej niezbędni niż przyjaciele: dopiero dzięki konfliktom czuje się ona konieczną, dopiero dzięki konfliktowi s t a j e s i ę konieczna… Nie inaczej zachowujemy się w stosunku do „wroga wewnętrznego”: również tu uduchowiliśmy wrogość, również tu pojęliśmy jej wartość. Jesteśmy p ł o d n i tylko pod warunkiem, że jesteśmy bogaci w konflikty; pozostajemy m ł o d z i jedynie przy założeniu, że nasza dusza się nie przeciąga, że nie pragnie pokoju.

Fryderyk Nietzsche, Zmierzch bożyszcz, czyli jak filozofuje się młotem, tłum. Grzegorz Sowiński, Wydawnictwo A, 2000

37. Biegniesz p r z o d e m? — Czy robisz to jako pasterz? czy jako ktoś wyjątkowy? Trzecim przypadkiem byłby zbieg… P i e r w s z a kwestia sumienia.

38. Czy jesteś autentyczny? czyś tylko aktorem? Reprezentantem? czy reprezentowanym? — Na koniec będziesz niczym więcej jak podrobionym aktorem. D r u g a kwestia sumienia.

[…]

40. Czy jesteś kimś, kto się przygląda? czy kimś, kto przykłada swej ręki? — czy kimś, kto odwraca spojrzenie, kto idzie skrajem?… T r z e c i a kwestia sumienia.

41. Czy chcesz iść razem z innymi? czy iść na przedzie? czy iść dla siebie samego?… Człowiek musi wiedzieć, c z e g o chce oraz ż e chce. C z w a r t a kwestia sumienia.

Fryderyk Nietzsche, Zmierzch bożyszcz, czyli jak filozofuje się młotem, tłum. Grzegorz Sowiński, Wydawnictwo A, 2000

„On ne peut penser et ecrire qu’assis” (G. Flaubert). — Mam cię, nihilisto! Przesiadywanie jest właśnie g r z e c h e m przeciwko duchowi świętemu. Wartość mają jedynie myśli, które człowiek w y c h o d z i ł.

Fryderyk Nietzsche, Zmierzch bożyszcz, czyli jak filozofuje się młotem, tłum. Grzegorz Sowiński, Wydawnictwo A, 2000