Cytaty

Archive for Styczeń 2014

Powiedział kiedyś ktoś czytając moje wiersze:
Ach, jak bardzo zazdroszczę pani przebywania w takim świecie!

Więc nad ogonkami po mięso i nad kurczęciem bladym
polatam, ach, polatam.

Nad szpitalem i dziennikiem telewizyjnym
polatam, ach, polatam.

Nad zwyrodnialstwem i gruboskórnością
polatam, ach, polatam.

Nad przyjaciółmi w więzieniu i nad głodówką w kościele
polatam, ach, polatam.

Nad kłamstwem zadawanym prosto w oczy
polatam, ach, polatam.

Nad własnym swoim życiem na kulawym skrzydle
polatam, ach, polatam.
1984

Julia Hartwig z tomu Czułość (1992),  za Wiersze wybrane, A5, 1997

Nienawidzę fontann, które są torturą dla wody, zmuszając ją, by płynęła w kierunku sprzecznym z jej naturą.

Katarzyna II w liście do Woltera, za Robert K. Massie, Katarzyna Wielka. Portret kobiety, tłum. Marek Król, Znak, 2012

Jak powstają katedry? Nie z uwielbienia spajanego pokorą, ale ze zwykłych cegieł łączonych wapnem. Skazani na materię, przymuszamy ją do oddawania czci w naszym imieniu.

Tak Josquin de Pres posłużył się do jednej ze swoich mszy melodią zwykłej piosenki żołnierskiej.

Świeckość, profanum, dzieli jeden tylko krok od sacrum. Ale dlaczego tylko niektórym krok ten udaje się wykonać — pozostanie na zawsze tajemnicą.

Julia Hartwig z tomu Czułość (1992),  za Wiersze wybrane, A5, 1997

Such is the moulding of mountains: each one explicable in terms of tectonic principles, yet each stamped with its own individuality. To this extent, mountains are like people, cast from common genetic rules, yet every one having a personality of its own. Mountains are often the personification of strata, and indeed they are often named for their fanciful resemblance to white teeth or a virgin’s breasts. Alpinists struggling with difficult peaks always seem to address their adversaries in human terms rather that as examples of tectonics in action. Matternhorn, on the border between Valais (Switzerland) and Piedmont (Italy), is celebrated for its precipitate sides and for the fact that Colonel Whymper lost four me in its conquest in 1865. Less well known is the — far more astonishing — fact that its upper portion is actually a part of ‚Africa’ thrust bodily northwards over Europe.

Richard Fortey, The Earth. An Intimate History, Harper Perennial, 2005

Decyzja wyjazdu do stolicy z pewnością nie była łatwa. Na jakiś czas pozostawiła bowiem męża i dwoje małych dzieci, głównie pod opieką dziadków. Biografowie mają z tym pewien kłopot. Choć syn wspomina, że matka wyjechała sama, hagiograficzne materiały internetowe — czyżby w obawie przed zgorszeniem? — podają, że do Warszawy udała się cała rodzina!

Joanna Petry Mroczkowska, Niepokorne święte, WAM, 2011