Autor: pak4 Data: Styczeń 27, 2012
Huzia na rząd! Wszyscy są zawsze w opozycji i rząd zawsze winien. Po obaleniu Perona idylla wywaliła się na ulice — radość i rozczulenie ze sztandarami. Ale to trwało tydzień. Po tygodniu powstało 20 dzienników opozycyjnych z olbrzymimi tytułami: RZĄD ZDRADY, NOWA TYRANIA, GODNOŚĆ LUB ŚMIERĆ, DOŚĆ HAŃBY. Po trzech miesiącach biedny generał Aramburu, prezydent, nie miał chyba ani 10% wyznawców (dopiero gdy ustąpił orzekli, że to był jednak porządny człowiek).
Gdy potem Frondizi został wybrany przygniatającą większością, znów radość — i znowu po paru miesiącach: “zdrajca”, “sprzedawczyk”, “tyran”… To były najdelikatniejsze komplementy…
Witold Gombrowicz Dzienniki (1957-61), t. II, Wydawnictwo Literackie 2004